Tylko w MTV24.TV : Jestem odpowiedzialnym człowiekiem, a to Twoja wina… autor Wioletta Klinicka

Tylko w MTV24.TV  :  Jestem odpowiedzialnym człowiekiem, a to Twoja wina… autor Wioletta Klinicka
SPECJALNIE DLA WIDZÓW MTV24.TV

 

Jestem odpowiedzialnym człowiekiem, a to Twoja wina…

To twoja wina, bo mi nie powiedziałeś, bo po ślubie się wszystko zmieniło, bo urząd już zamknięty, bo nie mam czasu!

Tak prosto i łatwo przychodzi nam zrzucanie winy na drugą osobę. Dlaczego nie jestem znaną aktorką, albo projektantką mody? Odpowiedzi zawsze były dwie. Bo nikt mi nie pomógł, bo nikt mnie nie wspierał.

Kiedy miałam 14 lat byłam fanką Krystyny Jandy. Pomimo młodego wieku, wiedziałam, że i ja jestem do tego stworzona, że byłabym jedną z najlepszych aktorek polskiej sceny teatralnej. „Ale” miałam tylko jedno, z góry uznałam, że rodzice nie opłaciliby mi takich studiów.

Wiele lat obwiniałam innych za to, że się nie spełniłam i dopiero praca nad własnym rozwojem osobistym, pomogła mi zrozumieć swój podstawowy błąd.

Po pierwsze; czy kiedykolwiek powiedziałam rodzicom, że chcę być aktorką? Czy kiedykolwiek poszłam do szkoły, kształciłam się w tych kierunku, czy pojechałam na jakikolwiek casting? O tuż nie! Łatwiej mi było podjąć decyzję o schowaniu swoich marzeń przed całym światem. Zapomnieć, wyrzucić, zdeptać! Bałam się porozmawiać o tym z rodzicami, nie ze względu na finanse, ale obawiałam się porażki, odmowy. Sparaliżował mnie również strach przed ciężką pracą, której musiałabym się podjąć.

Powiem więcej, tchórzostwo całkowicie sparaliżowało moje logiczne myślenie. Ponieważ, gdyby rodzice rzeczywiście przyznali rację moim obawom i stanowczo odmówili opłaceniu szkoły aktorskiej, to zawsze mogłam znaleźć inne rozwiązanie. Mogłam szkolić się i podtrzymywać swoje marzenie, iść do pracy oraz sama zarobić na czesne.

Często blokują nas niespełnione marzenia, gdyż zapominamy o systemie małych kroków, o tym, że przychodzi czas, gdy sami możemy o sobie decydować. I co wtedy? A no wtedy nie robimy już nic. Często również sami przejmujemy pozy naszych rodziców, poddając się, uznajemy, że to nie dla mnie lub wmawiamy sobie: teraz to już nie warto.

Co miałam z obwiniania innych za swoją porażkę?

Przede wszystkim ja byłam „czysta”. To nie moja wina, ja byłam taka biedna, nieszczęśliwa, należy mi się współczucie. Fajnie, co nie? A jeszcze, jak ktoś po ramieniu poklepał i przyznał rację, to dopiero była ulga.

Ale na pewno sami z doświadczenia wiecie, że nieprzerobiony temat zawsze powraca, gdy tylko coś idzie nie tak. Wciąż pielęgnowany dawny żal, nie pozwala nam iść do przodu. Wątpimy w swoje możliwości no, bo jak wtedy nie wyszło, to teraz na pewno też nie. Zwątpienie dopada nas jeszcze przed początkiem działań, no i odpuszczamy.

Olśnienie do mnie przyszło dopiero po pracy z Coach’em. Co się stało, gdy zrozumiałam, że to moja wina?

Żal zniknął. Jakiś ciężar został zdjęty z moich ramion, pozostała pustka, którą szybko zapełniłam i to całkiem nieświadomie, wręcz odruchowo. Uświadomienie sobie, że to ja popełniłam błąd, za skutkowało wzmożoną siłą do urzeczywistnienia obecnie postawionego celu. Nie karmiłam się już przeszłością. Po tym, jak zrozumiałam, jaki błąd wtedy popełniłam, nie chciałam już popełnić kolejnego. Porażkę, swoją obróciłam w doświadczenie, które uznałam, za porządną lekcję o odpowiedzialności. Następnie lekcję tą przerobiłam i doświadczenie uznałam za pozytywne zdarzenie, które dodało mi energię do dalszego działania.

Kolejnego marzenia już nie porzucę, dotrę tam gdzie zaplanowałam!

Wzięcie odpowiedzialności za swoje czyny nie jest rzeczą prostą. Ale przede wszystkim nie rozumiemy, co to oznacza. I od tego należy zacząć.

Jaka jest prosta definicja wzięcia odpowiedzialności za swoje życie? Jak wykonać ten pierwszy krok?

Przede wszystkim zacznijmy w końcu mieć świadomość, że na wszystko mamy wpływ. To ja podejmuję decyzje, jestem sprawcą tego, co dzieje się w moim życiu. Kolejno należy przyznać się przed samym sobą, że to ja popełniłam/em błąd. Nie mogę schudnąć, bo nie ćwiczę i nie stosuję diety, zamiast iść pobiegać to siedzę przed telewizorem. Nie zdążyłam rozliczyć się z urzędem podatkowym, bo odkładałam to do ostatniej chwili i nie zapisałam terminu w kalendarzu. Nie zaliczyłam egzaminu, bo się nie nauczyłam. Nie umiem pływać, bo nigdy nie zapisałam się na kurs. Dlaczego nagle nie rozumiemy się z partnerem, ponieważ nigdy nie sprowokowałam go do podjęcia szczerej rozmowy? A dalej to już wyciągnięcie odpowiednich wniosków i zmiana niezdrowych nawyków.

Jednak w 90 przypadkach na 100 nie potrafimy wykonać tego ćwiczenia samodzielnie, brakuje nam sił, albo wiary, że zastosowanie prostych ćwiczeń może przynieść piorunujące i pożądane rezultaty. I w takim wypadku, gdy czujemy potrzebę zmiany, zrozumienia problemu polecam pracę z Coach’em. To, co pomogło mi nie może nikomu zaszkodzić.

A tek egoistycznie, na zachętę do trenowania wzięcia odpowiedzialności za własne życie; przecież my nie lubimy siebie za długo o coś obwiniać, o swojej winie chcemy jak najszybciej zapomnieć i przekuć ją w sukces. Takie podejście, i taki tok rozumowania jest dla nas najzdrowszy.

Tak, więc wszystko, co wiąże się z rozwojem osobistym jest wyłącznie dla naszego dobra, wybaczenie sobie i wzięcie odpowiedzialności za swoje życie też.

  Autor :Wioletta Kunicka  ( dla MTV24.TV )
  Współpraca: Music Media Press

 Music Media Press i MTV24.TV  zapraszają widzów  na  "MUZYCZNĄ ZIMĘ MTV24.TV 2015"
 Styczeń-marzec  2015 - koncerty, spotkania z gwiazdami, kawiarenka z gorącą herbatą , spotkania z ciekawymi autorami , finał plebiscytu "Najpopularniejsi 2014"  i "Złote Smoki Przedsiębiorczosci 2015"
 dyskoteki - koncerty  - konkursy z nagrodami .
W 2015 roku spotykamy się pod hasłem  akcji  "BEZPIECZNY , BO WIDOCZNY "
Spotykamy się  w : Krakowie , Ustroniu, Krynicy-Zdrój -



Komentarze


Brak komentarzy - Badź pierwszy!!!
Dodaj komentarz
Główna kolumna
partnerzy:
hej.mielec.pl sacz.in videobeskidy wmediach.pl andre-g.nazwa.pl capital24 krynica