WYWIAD TYGODNIA : Staszek Głowacz JESTEM NIESZCZĘŚLIWY, KIEDY NIE PRACUJĘ!

WYWIAD TYGODNIA :  Staszek Głowacz JESTEM NIESZCZĘŚLIWY, KIEDY NIE PRACUJĘ!

JESTEM NIESZCZĘŚLIWY, KIEDY NIE PRACUJĘ!

Ze Staszkiem Głowaczem – wokalistą, kompozytorem i autorem tekstów spotykam się w jego prywatnym „atelier” z wielkim oknem do samej ziemi z widokiem na soczystą zieleń. Cisza, spokój – idealne warunki dla twórcy. Na biurku mnóstwo kartek, karteluszków, zapisków, notatek. Chyba nie umiałbym się w tym znaleźć, ale właściciel artystycznego nieładu – jak najbardziej.

BNB RECORDS: Witaj! Jak się czujesz na pokładzie BNB RECORDS – Twojej nowej firmy fonograficznej?

STASZEK: Na razie very well, chociaż uważnie się rozglądam, bo mimo, iż uwielbiam nowe wyzwania i miejsca, to jednak zawsze wzbudzają we mnie dreszczyk emocji i podskórny niepokój. Najważniejsze, że nie ma tutaj tłoku, którego nie lubię.

BNB RECORDS: No tak. Po Mietku Jureckim jesteś drugim artystą, który podejmuje z nami współpracę. Skąd ta decyzja?

STASZEK: W zasadzie to ja już z Wami współpracuję od kilku miesięcy, bo przecież nowa płyta Mietka Jureckiego to też poniekąd moje dzieło. Jestem autorem wszystkich tekstów na tym wydawnictwie, a nawet pomysłodawcą okładki. Uczestniczyłem też w realizacji teledysku i biorę czynny udział w promowaniu tego projektu.

BNB RECORS: Okładka jest naprawdę piękna. Skąd się wziął na nią pomysł?

STASZEK: Jestem estetą i lubię się otaczać ładnymi rzeczami. Strona graficzna każdej płyty jest więc dla mnie ogromnie ważna, bo oprócz muzyki słuchacz dostaje do ręki jakiś produkt. Miło jest z szacunku do niego, dać mu coś interesującego i ładnego. Okładka płyty Mietka urodziła się w mojej głowie zupełnie przypadkowo. Natrafiłem na fantastyczne jego zdjęcie, wykonane przez fotografa-artystę, Mirka Mizerę . Od razu wiedziałem, że to jest to. Szybko się z nim skontaktowałem i na szczęście zgodził się na wykorzystanie obrazu, a Mietek nie protestował, zaufał mi po prostu. Reszty dokonał zaprzyjaźniony artysta-grafik, Maciej Ziembla (Amadeusz Studio), z którym miałem przyjemność pracować już wcześniej przy tworzeniu okładek do „Różańca małych pragnień” i „Słonecznego popołudnia”. Dziś nie wyobrażam sobie wykonania jakiegokolwiek graficznego projektu okładki bez jego udziału. Jest mistrzem w tym, co robi.

BNB RECORDS: Bardzo ciepło wypowiadasz się zawsze o ludziach, z którymi współpracujesz.

STASZEK: Staram się zawsze otaczać ludźmi, których lubię, szanuję i cenię, nie tylko ze względu na ich profesjonalizm, ale też na to, kim są w życiu prywatnym. O wszystkich, którzy są wokół mnie, bez względu na to, jakby to nie zabrzmiało, mogę stanowczo powiedzieć, że ich bezwarunkowo kocham. Takie relacje są mi niezbędne przy tworzeniu wszystkiego. Bez nich można zrobić tylko bezduszny produkt, a ja nie tego szukam w muzyce.

BNB RECORDS: Muzycznie najbardziej jesteś związany chyba z Mietkiem Jureckim. Twój ostatni album „SŁONECZNE POPOŁUDNIE”, teraz jego solowy projekt „ZANIM CZAS ODJEDZIE” to na wskroś współautorskie dzieła.

STASZEK: No tak. Mietek ma też szczególne miejsce w moim sercu i uwielbiam z nim pracować. Doskonale się rozumiemy. Wystarczy kilka zdań. Każdy z nas wie, co ma robić i robi to najlepiej, jak potrafi. Ostatnio napisaliśmy razem też kilka rzeczy dla innych wykonawców. Teraz jednak jesteśmy w „artystycznej separacji” z powodów zawodowych. Mietek produkuje nową płytę BUDKI SUFLERA i FELICJANA ANDRZEJCZAKA, a ja intensywnie pracuję nad swoją, „JESTEM CZŁOWIEKIEM”.

BNB RECORDS: Mam rozumieć, że „JESTEM CZŁOWIEKIEM” nie robisz z Jureckim?

STASZEK: Nie. Na tym albumie nie ma nawet jego kompozycji, chociaż mam już kilka nowych od niego, ale muszą, niestety, poczekać w kolejce. Producentem muzycznym mojej nowej płyty jest KRZYSZTOF MACIEJOWSKI – aranżer, kompozytor wielu moich piosenek, autor muzyki do licznych spektakli teatralnych, czy filmów. Utwory na ten krążek napisali: PATRYCJUSZ GRUSZECKI, BARTAS SZYMONIAK, wspomniany już KRZYSZTOF MACIEJOWSKI, ZBIGNIEW WODECKI, ŁUKASZ PILCH i JANUSZ KOMAN, z którym nawiązałem ostatnio bliższą współpracę.

BNB RECORD: Nowa muza – nowy Staszek?

STASZEK: Coś w tym stylu. Nie mogę i nie chcę się zatrzymywać i być zaszufladkowany. Jestem ciągle głodny życia i nowych artystycznych wyzwań, a w dodatku jestem nieszczęśliwy, kiedy nie pracuję. Muszę ciągle coś robić.

BNB RECORDS: Przyznam, że lista twórców jest imponująca. Jak Ci się udało pozyskać do współpracy takie nazwiska?

STASZEK: Sam nie wiem. Zaprosiłem ich do współpracy, a oni propozycje przyjęli. Mogę chyba użyć sformułowania, że przyjaźnię się z nimi wszystkimi, (oczywiście poza ZBYSZKIEM WODECKIM, który już, niestety, odszedł) i po przyjacielsku podzielili się ze mną swoimi wielkimi talentami. Jestem im za to ogromnie wdzięczny!

BNB RECORDS: Wspomniałeś nieco wcześniej o współpracy z Januszem Komanem.

STASZEK: Janusz to wielka postać w historii polskiej muzyki rozrywkowej. Lista wykonawców, z którymi pracował jest bardzo długa. Niedawno sobie uświadomiłem, że swoją muzyczną podróż zacząłem właśnie od jego kompozycji. „KRAJOBRAZ DO WYNAJĘCIA” (J. Koman – J. Kondratowicz). To pierwszy, wykonany przeze mnie publicznie, utwór na jakimś Festiwalu Młodych Talentów. Wtedy nie marzyłem nawet o tym, że nasze życiowe drogi gdzieś w przyszłości mają się zejść. Kiedy zaproponowałem mu współpracę przy nowej płycie, nawet nie liczyłem na to, że zareaguje, ale posłuchał kilku moich utworów i rękawicę podjął. Impulsem do głębszej współpracy stały się chyba moje teksty, które mu podesłałem. Na chwilę obecną skomponował już pięć cudnych utworów i chcemy razem nagrać autorską płytę. O drugim projekcie z Januszem nie mogę jeszcze mówić, bo na razie jest tajemnicą.

BNB RECORDS: No to nieźle! Dwa, a w zasadzie trzy projekty równocześnie …

STASZEK: Chyba trochę więcej. Nie wspomniałem jeszcze o swoim świątecznym projekcie pt. „ZIMOWE IMPRESJE”, jazzujących „NIEZAPOMINAJKACH” i inspirowanym muzyką latynoską „NIGDZIE INDZIEJ”, który kompozytorka i pianistka jazzowa, DOROTA ZAZIĄBŁO, zaaranżowała już prawie w całości.

BNB RECORDS: Kiedy Ty sypiasz w takim razie?

STASZEK: W wolnych chwilach, (Śmiech.) Jak już wspomniałem, jestem nieszczęśliwy, kiedy nie pracuję. Tworzenie to moja pasja i mój żywioł. Bez tego po prostu nie żyję. Zanim czas odjedzie, muszę ciągle coś robić. Życie mamy jedno, a więc nie można go przespać, przeleżeć na wznak. Mam nadzieję, że uda mi się trafić szóstkę w totolotka, albo znaleźć sponsora, który będzie w stanie mi pomóc w realizacji moich projektów. Zabawa w muzykę nie jest tanim hobby. Możesz mieć tysiąc pomysłów, ale bez kasy z miejsca nie ruszysz. Będziesz się kręcił w kółko. To chyba jedyny mój problem. Wierzę w swoje przeznaczenie i powtarzam ciągle, że będzie to, co ma być. Na „Słoneczne popołudnie” napisałem utwór pt. „NIE PODSKOCZYSZ WYŻEJ CH’A” i tego się trzymam. Zrealizuje tyle, ile los pozwoli.

BNB RECORS: Zatem chyba trafiłeś pod właściwy adres, bo jako wytwórnia chcemy wspierać i wydawać kolejne Twoje projekty.

STASZEK: Mam taką nadzieję, choć wiem, że współpraca ze mną jest bardzo trudna, bo jestem perfekcjonistą, a to bardzo uciążliwa cecha. (Śmiech.)

BNB RECORDS: Bardzo Ci dziękuję za rozmowę. Życzę, aby wszystko, o czym w tym wywiadzie wspomniałeś, przybrało realne kształty i dotarło do jak najszerszego grona odbiorców.

STASZEK: Ja również dziękuję za miłą rozmowę.

Ze Staszkiem Głowaczem rozmawiał Aleksander Kita
BNB RECORDS, maj 2020

Autor obrazów: Filip Skowroński
Opracowanie graficzne: Aleksander Kita

Opracował : MTV24.TV 2020
Na "Wywiad Tygodnia" MTV24.TV  zapraszają: www.comfortrent.com.pl , www.easyfitlook.pl 
Autor: ik. tv

Komentarze


Brak komentarzy - Badź pierwszy!!!
Dodaj komentarz
Główna kolumna
partnerzy:
hej.mielec.pl sacz.in videobeskidy wmediach.pl andre-g.nazwa.pl capital24 krynica