Muszyna. Tatiana Okupnik: Jak u was pięknie!

Muszyna. Tatiana Okupnik: Jak u was pięknie!
Z Tatianą Okupnik, współzałożycielką Blue Cafe, kontynuującą obecnie karierę solową, która koncertowała podczas Święta Wód Mineralnych w Muszynie rozmawiała Małgorzata Kareńska. Występ wokalistki zgromadził tłumy publiczności.

Pani Tatiano, studiowała pani romanistykę. Dalekie są te zainteresowania od muzyki?
- Śpiewałam sobie od zawsze. Rodzice pukali w ścianę mojego pokoju, bo wena dopadała mnie w godzinach wieczornych. Ale dopiero w wieku 18 lat ktoś mnie usłyszał i zaproponował, abym pochodziła na castingi. I tak się to zaczęło. W tym samym czasie były studia, które musiałam na chwilę przerwać, aby skupić się na pracy z zespołem. Ale zdałam uzupełniające studia magisterskie i to była wielka frajda. Każdy z nas, mający pasję lubi ją rozwijać. Czasem jest ona połączona z kierunkiem studiów. Mimo, że miałam indywidualny tok nauczania dobrnęłam do końca. Teraz z francuskiego korzystam słuchając muzyki.
 
Pierwszym zespołem był Carpe Dream?
- To było sto lat temu. Nie wiedziałam, że ktoś jeszcze o tym pamięta. Pierwsze koty za płoty! Obok „Carpe Dream” był kabaret „Chichot dwa”. Dwa twory, w których się spełniałam poza studiami. W czasie jednego z występów spotkał mnie Paweł Rurak - Sokal, wówczas muzyk Filharmonii Łódzkiej. Posłuchał, spodobało mu się i zaproponował współpracę. Najpierw nagraliśmy muzykę do filmu, a potem wpadliśmy na pomysł założenia zespołu.

Blue Cafe. Skąd taka nazwa zespołu?
- To była burza mózgów. Staraliśmy się wymyślić taką nazwę, która pokazałaby trochę energii i melancholii. Blue - kojrzy się właśnie z nią, a kawa jest energetyzująca. Połączenie tych zbitek słów dobrze pasuje do zespołu.

Najbliższe pani plany?
- Nowa płyta, cała w języku polskim ukaże się jesienią. Niedługo będzie można usłyszeć nowy singiel. Cały czas koncertowanie i praca nad czymś, co sprawia mi największą przyjemność – czyli składanie dźwięków.

Czy usłyszymy panią w repertuarze piosenek francuskich?
- Na najnowszej płycie jeszcze nie. Dotąd miałam w swojej dyskografii dwa utwory w języku francuskim. Pewno kiedyś się coś zdarzy, bo to piękny, dźwięczny i wdzięczny język.

Dwa słowa od Tatiany Okupnik dla Małopolskie TV
- Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Jak u was tu pięknie! Miło było mi wyskoczyć w te strony.

Dziękuję za rozmowę.

Małgorzata Kareńska fot. Andrzej Gulewicz
Autor: Małgorzata Kareńska

Komentarze


Brak komentarzy - Badź pierwszy!!!
Dodaj komentarz
Główna kolumna
partnerzy:
hej.mielec.pl sacz.in videobeskidy wmediach.pl andre-g.nazwa.pl capital24 krynica