Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku

Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku
Muzeum Budownictwa Ludowego położone jest na terenie Białej Góry, na prawym brzegu Sanu, w paśmie Gór Sanocko-Turczańskich. Jest pierwszym i największym pod względem liczby zgromadzonych obiektów muzeum etnograficznym w Polsce. Założone zostało po drugiej wojnie światowej, zajmuje powierzchnię 38 ha. Muzeum można zwiedzać przez cały rok.

Decyzją Ministerstwa Kultury i Sztuki z 24 stycznia 1958 zostało powołane „Muzeum Skansenowskie w Budowie”, a podczas posiedzenia Rady Muzealnej w dniach 22-24 września 1958 przemianowano placówkę na Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku. Inicjatorem powstania muzeum był Jerzy Tur, wojewódzki konserwator zabytków w Rzeszowie. To on podsunął pomysł utworzenia muzeum Aleksandrowi Rybickiemu, kierownikowi działu etnograficznego Muzeum Historycznego w Sanoku.

Te tereny do lat czterdziestych zamieszkane były przez kilka grup etnograficznych. Bojków, Łemków i Zamieszańców, które są grupami ruskimi oraz grupy polskiej Pogórzan. Dlatego też, muzeum prezentuje ich kulturę ludową wraz z budownictwem tamtych czasów. W wyniku działań wojennych oraz działań władz państwowych po wojnie, doprowadzono do rozproszenia na tym obszarze grup ruskich i przerwania ciągłości kulturowej na ziemiach przez nie zamieszkałych.

Muzeum zostało założone po II wojnie światowej, było pierwszym muzeum etnograficznym w Polsce. W latach siedemdziesiątych uzyskało status samodzielnej placówki administracyjnej i naukowej. Był to pierwszy tego rodzaju akt prawny w Polsce, który posłużył w późniejszym terminie wielu innym placówkom do opracowywania własnych statutów powstających parków etnograficznych.

- „Jako młoda osoba dostrzegam, że dziś wielu moich rówieśników zapomina o tym jak raptem kilkadziesiąt lat temu ludzie obcowali ze sobą nawzajem. W dzisiejszych technologiach postrzegam wiele pozytywnych aspektów, niepowtarzalnie posiadają je one. Lecz z drugiej strony postrzegam, że młodzi ludzie co raz częściej oddalają się od siebie, relacje stają się chłodniejsze, góruje malkontenctwo. Osoby nie utrzymują ze sobą więzi na żywo. Wszystko jest on Line.
Cofnijmy się w czasie popatrzmy jak żyli tutaj ludzie. Więzi sąsiedzkie, więzi koleżeńskie, nie podważalnie były o wiele silniejsze. Sprawiało to, że ludzie mogli przetrwać ze sobą przez wiele, wiele lat. Nie było chciwości, panowała uczciwość. Tych ludzi łączyła religia. Niepodważalnie aspekt religijny był bardzo istotny dla większości rodzin żyjących w takich osadach jak ta. Sprawiało to, że ludziom chciało się wstawać rano, że ludzie potrafili się cieszyć z najprostszych rzeczy. Dzisiaj o tym zapominamy. Chcemy co raz więcej, chcemy lepiej.
My nie wiemy co to jest tak zwany głód, co to jest tzw. ludzka potrzeba. Bo one zanikają przez technologie. Jako młoda osoba, która przyjechała tutaj z własnej woli, jestem bardzo szczęśliwy, że mogę tutaj być, że mogę poznawać kulturę, mogę poznawać sztukę, mogę poznawać religię i obyczaje. Uważam, że każda młoda osoba powinna tutaj przyjechać z własnej woli , bo jeżeli będzie przymuszona to nic z tego nie wyniesie tylko będzie „siedzieć” na telefonie. Ja telefon wyciągam tu tylko po to, żeby to wszystko uwiecznić, bo z pewnością wracać do tego miejsca będę pamięcią nie raz. Jest to naprawdę niesamowite doświadczenie i sprawia, że obudzę się jutro i będę o bardzo, bardzo wiele rozwiniętym człowiekiem. To sprawia, że się chce poznawać dalej historię, szczególnie żyjąc w takich rozwiniętych czasach jak dzisiaj. Nie możemy zapominać o naszych korzeniach, bo stąd pochodzimy
” – powiedział Michał Smereka, student z Wielkiej Brytanii, urodzony we Wrocławiu a wywodzący się z Ziemi Samborskiej.


Andrzej Gulewicz MTV24
Fot. aut.
Autor: Andrzej Gulewicz

Komentarze


Brak komentarzy - Badź pierwszy!!!
Dodaj komentarz
Główna kolumna
partnerzy:
hej.mielec.pl sacz.in videobeskidy wmediach.pl andre-g.nazwa.pl capital24 krynica