Naimski: Decyzje podejmowane są między Paryżem a Berlinem

Naimski: Decyzje podejmowane są między Paryżem a Berlinem
Poseł ziemi sądeckiej (PiS), Piotr Naimski zaprosił na spotkanie (28 maja). Parlamentarzysta był m.in. wiceministrem gospodarki w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. Z Sądecczyzną jest związany od około piętnastu lat.

Piotr Naimski wykładał w Wyższej Szkole Biznesu w Nowym Sączu. Przyjeżdżał tu też m.in. na Łabowską Halę, gdzie celebrowano uroczystości związane z rocznicą śmierci ks. Władysława Gurgacza.
   Podczas spotkania parlamentarzysta porównał sytuację sprzed lat i obecną - „Dwadzieścia lat temu strategią Polski było wejście do NATO i struktur europejskich. Obecnie sytuacja ta zmieniła się diametralnie.  Unia Europejska jest zupełnie inna, niż w 2004 roku, gdy do niej wkraczaliśmy. Okazuje się, że decyzje podejmowane są między Paryżem a Berlinem, a następnie sankcjonowane przez odpowiednie - traktatowo do tego upoważnione - organy Unii Europejskiej”.
   Poseł podkreślił, że polityka prowadzona przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego skierowana była na Wschód i do Europy Środkowej. Tam szukał wspólnoty interesów. - „Obecnie są czasy dekoniunktury. Oznacza to, że musimy polegać wyłącznie na sobie. Trzeba umieć artykułować własne interesy oraz zabiegać o nie. - mówił. Jego zdaniem bezpieczeństwo kraju nie koniecznie musi być związane z siłą militarną. Coraz częściej potęga kraju zależy od siły gospodarczej, a w gospodarce - dostępu do energii. Praktycznie powróciła sytuacja z końca XIX i początku XX wieku. Z tym, że wówczas rywalizowano o węgiel, a potem -  ropę naftową. Obecnie są to źródła gazu ziemnego. Rywalizuje się też o dostęp do nowych technologii, które pozwalają produkować prąd elektryczny w niekonwencjonalny sposób. Nie tylko w oparciu o gaz czy ropę, ale o tzw. źródła energii odnawialnej. Ciągle są one nierentowne, ale rządy dotują i wspierają rozwój tych technologii. - "Czy przewidziany jest wątek krynicki na tym spotkaniu? Nikt nie myśli poważnie w Sejmie o tym regionie, który ma potężny potencjał” - zarzucił przedstawiciel branży hotelarskiej. - "Nie sposób się z tym nie zgodzić, ponieważ zawsze centra ściągają uwagę i środki. Plan strategiczny do 2020 roku wyróżnia subregiony. Kraj ma się rozwijać poprzez regionalne centra, które uruchomią rozwój prowincji, z czym PiS się nie zgadza. Uważamy, że Polska powinna rozwijać się w sposób zrównoważony, a środki nie powinny być kierowane tylko do dużych miast. Nie można zapominać o mniejszych ośrodkach”. - odpowiedział poseł.
 
Małgorzata Kareńska
Autor: Małgorzata Kareńska

Komentarze


Brak komentarzy - Badź pierwszy!!!
Dodaj komentarz
Główna kolumna
partnerzy:
hej.mielec.pl sacz.in videobeskidy wmediach.pl andre-g.nazwa.pl capital24 krynica