Sarnia rodzina nie wróci już do lasu

Sarnia rodzina nie wróci już do lasu
15 maja / piątek / wydarzył się tragiczny dla leśnych zwierząt wypadek. Zdarzenie miało miejsce w Krynicy-Zdroju przy ul. Kraszewskiego, poniżej plebani Św. Antoniego.

Sarnia rodzina w nocy, po 22.00 wbiegła wprost na jezdnię pod nadjeżdżający samochód osobowy m-ki Audi i zginęła na miejscu. Samica wraz z młodą sarenką oraz ich organy wewnętrzne zostały rozrzucone na jezdni w promieniu ok. 15 metrów, natomiast samiec leżał na chodniku obok przystanku autobusowego w kierunku Muszyny.

Policja na miejscu zabezpieczyła miejsce wypadku a po upływie ok. 25 minut, powiadomiony reprezentant Polskiego Związku Łowieckiego zabrał z jezdni zwierzęta.

Młody kierowca samochodu osobowego m-ki Audi powiedział – „zwierzęta nagle wbiegły na jezdnię od strony przystanku autobusowego”. Rzeczywiście w tym czasie oprócz tego, że to była pora nocna to dodatkowo widoczność osłabiła gęsta mgła, jak widać na zdjęciach. Wgnieciona została karoseria samochodu oraz zbity przedni reflektor od strony kierowcy.

Krynica-Zdrój jest położona w dolinie pomiędzy lasami. Zwierzęta przemieszczają się często z jednej strony na drugą, przechodząc niejednokrotnie przez ulice miasta, szukając być może lepszego pokarmu, czy innego lokum. W związku z tym należy zachować wszelką ostrożność podczas jazdy samochodem, szczególnie w porach nocnych. W tym czasie zwierzęta są bardzo aktywne. Niestety nie są na tyle inteligentne aby zatrzymywać się przed nadjeżdżającymi pojazdami.

Przez jezdnię przechodzą różne zwierzęta leśne, najczęściej: sarny, jelenie, lisy, wiewiórki, kuny, norki, jeże a nawet dziki oraz wszelakie zwierzęta domowe, najczęściej: koty, psy.


Andrzej Gulewicz MTV24
Fot. aut.
Autor: Andrzej Gulewicz

Komentarze


Brak komentarzy - Badź pierwszy!!!
Dodaj komentarz
Główna kolumna
partnerzy:
hej.mielec.pl sacz.in videobeskidy wmediach.pl andre-g.nazwa.pl capital24 krynica