Podsumowanie sezonu 2014 w Górskich Samochodowych Mistrzostwach Polski Marcina Gładysza

Opis dodano: 2015-01-02

Marcin Gładysz – powrót na fotel mistrzowski

Filmowe podsumowanie sezonu: https://www.youtube.com/watch?v=PukiTqJYupU

10 krotny Mistrz Polski w wyścigach samochodowych długo nie mógł próżnować i po ostatnim tytule,

który zdobył w 2010 roku w Porsche GT3 Cup Trophy, ponownie zakończył sezon 2014 tym razem

z tytułem II Wicemistrza Polski, startując w Górskich Samochodowych Mistrzostwach Polski. Mowa

o Marcinie Gładyszu, który plasując się tuż za Dubajem i Waldemarem Kluzą na podium grupy E1,

zajął trzecie miejsce.

- W tegorocznej rywalizacji zdobyłem tytuł drugiego Wicemistrza Polski w grupie E1. To

najmocniejsza grupa samochodów w której startują górskie monstery o mocach ponad 600 koni

mechanicznych – mówi Marcin Gładysz, tuż po Gali Mistrzów Sportu, która odbyła się 7 grudnia

w Warszawie.

Marcin Gładysz jako jeden z dwóch zawodników, na blisko 150 jacy wzięli udział w cyklu GSMP 2014,

znalazł się na mecie wszystkich 16 rund, które odbyły się w mijającym roku. To niebywały wyczyn,

który od kilku lat udał się tylko niewielu ponad 10 zawodnikom.

Sezon dla kierowcy Volkswagena Scirocco R rozpoczął się od wyścigu w Załużu, gdzie udało się zdobyć

5 i 4 pozycję w grupie.

- Udało się ukończyć międzynarodowy wyścig górski w Załużu dwukrotnie w pierwszej dziesiątce. Plan

został zrealizowany w 100%, cieszył się Marcin Gładysz na mecie.

Kolejny weekend to wyprawa w okolice słowackich Koszyc. Podczas międzynarodowych rund FIA

International Hill Climb Cup, Gładysz po raz kolejny popisał się świetną jazdą, niestety udało się to

dopiero w drugi dzień, ponieważ w sobotę z walki o wysokie miejsce wyeliminowała go awaria

techniczna przekaźnika w Scirocco R.

- Weekend zaczął się od problemu technicznego, który dzięki moim mechanikom udało się

wyeliminować i w niedzielę mogłem walczyć z najlepszymi kierowcami w zawodach FIA International

Hill Climb Cup. Udało się, jestem na mecie dwa razy. Najbardziej cieszy mnie 5 pozycja w niedzielnym

wyścigu w kategorii I – tak komentował na gorąco wyścig w Jahodnej Marcin Gładysz.

Limanowa, to po raz pierwszy w historii runda Mistrzostw Europy, czyli najwyższy możliwy poziom

górskiego ścigania na świecie. W tak doborowym towarzystwie, Gładysz pokazał, że 10 tytułów

mistrzowskich, to nie przypadek. Sobotnią rywalizację Marcin zakończył na 3 miejscu w grupie E1.

Niedziela to wygrana w grupie i wysokie drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Mistrzostw Polski.

Po Limanowej przyszedł czas na wakacyjne rundy, które rozpoczynały się od Grand Prix Sopot-Gdynia.

Na mokrej nawierzchni VW Scirocco R kierowany przez Marcina, dotarł na 6 i 7 pozycji w grupie.

- To nie był mój najlepszy start w tym sezonie. Pogoda nie dopisała i w ulewnym deszczu przyszło

nam rywalizować przez dwa dni. Jednak udało się osiągnąć metę – podsumował zawody w Sopocie

Gładysz.

Środek wakacji to jedne z najlepszych rund GSMP 2014 rozgrywane od lat w słowackich Banovcach.

- To były dobre zawody. Stawka zawodników jacy pojawili się na Jankov Vrsok była bardzo mocna.

Rywalizowaliśmy z zawodnikami ze Słowacji, którzy na swoim terenie są bardzo dobrzy. Ostatecznie

dojechałem na 9 i 10 miejscu w klasyfikacji generalnej. Rekordowy przejazd trasy udało mi się

wykręcić podczas ostatniego wyścigu z czasem 2.00.012, co pokazuje, że mogę nawiązywać walkę z

najszybszymi kierowcami GSMP – zakończył Marcin.

Od tego momentu Marcin Gładysz rozpoczął prawdziwą walkę o tytuł mistrzowski, który znalazł się w

zasięgu Tarnowianina. Do mety pozostało już tylko 6 rund, które trzeba było ukończyć jak najwyżej.

W Siennej Marcin zajął 3 i 4 miejsce w E1, a następnie w Korczynie był kolejno dwukrotnie 6. Wielki

finał na Magurze okazał się dla tarnowskiego kierowcy, który marzył od początku sezonu o zdobyciu

tytułu, decydujący.

- Przed Magurą nie byłem pewien, czy uda mi się zdobyć potrzebną ilość punktów. Sobota to kilka

błędów, które popełniłem na trasie, co kosztowało mnie spadkiem na 6 pozycję w mojej grupie. W

niedzielę nie pozostało mi nic więcej jak zaatakować. Pojechałem bardzo dobrze i udało się. Tytuł

drugiego Wicemistrza Polski stał się faktem. To był wspaniały sezon – kończył Gładysz wśród tysięcy

kibiców, jacy pojawili się na Magurze Małastowskiej.

Cały sezon to z pewnością sprawny samochód dzięki ekipie Volkswagen Racing Polska, prowadzonym

przez tatę i brata Marcina, Adama Gładysza. Auto obsługiwane przez Grześka – koordynatora, Rafała,

Tomka i Mirka, zrobiło wspaniałą robotę i dowiozło 16 razy do mety obecnego drugiego Wicemistrza

Polski w grupie E1.

W zdobyciu tytułu w sezonie 2014 pomagali Marcinowi Gładyszowi jego sponsorzy: Volkswagen

Racing Polska, firma ZBUD z Dąbrowy Tarnowskiej, Black Energy, Gładysz Motors, firmy Castrol oraz

Play. Patronat medialny nad występami sprawowali RVP Kraków, Interia.pl, otomoto.pl, RDN

Małopolska, gazeta lokalna TEMI oraz portal www.wyscigigorskie.pl.

- Bardzo dziękuję wszystkim partnerom za współpracę w sezonie 2014. Udało się nam osiągnąć

wspaniały wynik, który postaram się poprawić w sezonie 2015. Powoli pracujemy nad przebudową

Volkswagena Scirocco R, tak aby był jeszcze szybszy i bardziej konkurencyjny. Moim planem na sezon

2015 jest walka o tytuł Mistrza Polski w doborowym towarzystwie – podsumował rok podczas Gali

Mistrzów Gładysz.

Gładysz Motorsport

Komentarze


Brak komentarzy - Badź pierwszy!!!
Dodaj komentarz
Szukaj podobnych:
Główna kolumna
partnerzy:
hej.mielec.pl sacz.in videobeskidy wmediach.pl andre-g.nazwa.pl capital24 krynica