Wyprawa do Tunezji

Opis dodano: 2016-09-29

Życie pachnące cynamonem

    Kolejne zauroczenia podróży polskich dziennikarzy do Tunezji – czyli intrygujące rozmowy z przypadkowo spotkanymi przy drodze ludźmi.
TEKST: EWELINA DZIUBA
    Otworzyłam drzwi taksówki. Zapłaciłam kilkanaście denarów, grzecznie pożegnałam się z kierowcą, złapałam skórzany plecak i wysiadłam. Wdech i wydech, tunezyjskie słońce dało o sobie znać, ścierałam z czoła kropelki potu i spoglądałam w kajet. Pierwszym punktem na mapie mojej wycieczki było Mauzoleum Habiba Bourguiby w Monastyrze, miejsce pochówku pierwszego prezydenta niepodległej Tunezji. Mauzoleum powstało w latach 70., ten ogromny monument, ozdobiony marmurami, zielono-złotą kopułą, a także wyniosłymi minaretami zachwycił mnie do głębi. Do dziedzińca podążałam brukowaną ścieżką, po drodze zwróciłam uwagę na kobietę, sprzątającą plac. Ten widok był niesamowity – ogromna przestrzeń, wzniosła budowla otoczona elegancką bramą i zgarbiona muzułmanka, odziana w ciemne szaty z kawałkiem miotły w dłoniach. Popatrzyła na mnie nieufnie i odwróciła głowę. Widziałam, że obserwuje moją reakcję na to miejsce. Stety, a może niestety – z mojej twarzy można wszystko wyczytać. A do tego, wychodząc już ze środka budowli – zachwycona sarkofagiem oraz kolekcją osobistych przedmiotów Bourguiby – takich jak zdjęcia, dokumenty, ubrania czy meble – krzyknęłam – „This is wonderful!” Mój okrzyk był po angielsku, miałam nadzieję, że tajemnicza kobieta zrozumie, co mówię. Teraz dopiero muzułmanka uśmiechnęła się życzliwie, odwróciła w drugą stronę, pokiwała głową i zaczęła śpiewać. Jej śpiew był urzekający. Pełny dumy, bólu, ale i nadziei. Niestety nic nie zrozumiałam z jego tekstu, ale czułam, że opowiada o cierpkim życiu.
    Szłam wolno, zastanawiając się, gdzie powinnam się teraz udać. Po chwili wsiadłam do uroczej kolorowej karocy, całe szczęście, że woźnica mówił po angielsku. Jego klacze były piękne i zadbane, niewielkie jak na arabskie konie. Ten kolega powiedział, że zabierze mnie na targ w Sousse. Jechaliśmy dość długo, po drodze mijaliśmy stada osłów i kóz. Przy sklepie piekły się owieczki – widok był straszny, ale zapach fenomenalny. Muszę stwierdzić, że jagnięcina przyrządzana przez Tunezyjczyków jest najlepsza na świecie.
    Gdy dotarliśmy do Sousse, woźnica wysadził mnie przy metalowej budce postawionej przy targu. Za podestem pełnym marcepanu, chałwy, herbatników, cukierków i innych słodkości, tliły się wonne kadzidełka. Nieopodal moim oczom ukazały się ryby, krewetki i ośmiorniczki, które machały do mnie swoimi parzydełkami, wszystkie były tak urocze, że miałam ochotę natychmiast wyłożyć je na talerz. No cóż, uwielbiam owoce morza, dlatego skusiłam się nawet na małą degustację. Nieco dalej pachnące przyprawy – kurkuma, cząber, pieprz ziarnisty, papryka. Ach jakbym miała je wszystkie w swojej kuchni – dumałam w myślach. Jeszcze trochę daktylów i figi, (nie, nie te figi, o których myślicie Panowie). Egzotyczne owoce i warzywa te najsłodsze – zabrałam do Polski, może ten podarunek osłodzi życie niektórym zgorzkniałym Polakom.
    Na pewno zastanawiacie się, czy w tunezyjskim Monastyrze jest bezpiecznie? Przecież tamtejszy kraj nieustannie kojarzy się z bombami, zamachami i walkami. Przed wyjazdem wszyscy pytali mnie, czy nie boję się tam lecieć. Pomijając już teorie najbliższych, że spadnie samolot i wyląduję na drzewie. Zapewniam was jednak, że Tunezja jest zupełnie bezpiecznym miejscem i – jeśli ktoś planuje tu wakacje – to szczerze polecam – jest piękne, czyste i ciepłe Morze Śródziemne, a dla tych, którzy kochają aktywny wypoczynek – mnóstwo interesujących miejsc, które warto zobaczyć. Poza tym ludzie żyją w spokoju, pracują, chodzą do szkoły, robią zakupy, ich życie codzienne niczym się nie różni od naszego, europejskiego. Być może różni się tylko tym, że jest trochę bardziej beztroskie, bo mimo panującej tam biedy, pełne jest miłości i szczęścia.

Komentarze


Brak komentarzy - Badź pierwszy!!!
Dodaj komentarz
Szukaj podobnych:
Główna kolumna
partnerzy:
hej.mielec.pl sacz.in videobeskidy wmediach.pl andre-g.nazwa.pl capital24 krynica