Antoni Kroh: Jedną nogą byłem w Warszawie, drugą - w górach.

Antoni Kroh: Jedną nogą byłem w Warszawie, drugą - w górach.
„Moja Łemkowszczyzna - doświadczenia badacza”. Spotkanie z Antonim Krohem, znawcą Łemkowszczyzny tradycyjnie przyciągnęło wielu zainteresowanych tematem do Muzeum Nikifora. Zorganizowane je w ramach projektu Via Galicia, a prowadził Zbigniew Wolanin, kustosz Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu. 

Antoni Kroh jest historykiem kultury XIX wieku, etnografem oraz tłumaczem literatury czeskiej i słowackiej. Urodził się w okupowanej Warszawie. Tam mieszkał do szóstego roku życia. Potem zaczęła się jego przygoda z górami. - „ Miałem astmę, groziła mi śmierć, więc mama wywiozła mnie do Bukowiny Tatrzańskiej. Przeszedłem twardą szkołę etnografii stosowanej. Tam było zupełnie inne towarzystwo, mowa, język. Moje nazwisko wśród górali wywoływało śmiech”.
    Między szóstym a czternastym rokiem życia mówił gwarą góralską, a powróciwszy do Warszawy musiał uczyć się języka literackiego i pieśni kościelnych. - "Wyrzucano mnie z kościoła, abym nie błaznował, bo śpiewałem po bukowiańsku. Nie jestem więc ani góralem, ani warszawiakiem. Zupełnym przypadkiem dostałem posadę w Muzeum Tatrzańskim, gdzie pracowałem cztery lata. Potem wylądowałem w Warszawie, następnie - dostałem fuchę na pół roku w Nowym Sączu, która ciągnie się od 1972 roku. Cały zespół wspaniałych przypadków!. W 1980 roku pracowałem jako dziennikarz w lokalnym piśmie. Był akurat zjazd towarzystw regionalnych. Napisałem jeden akapit: „Łemkowie są, czy ich nie ma?”. Oczywiście, że są. Po tym artykule zgłosił się do mnie Wasyl Sowa z okolic Krynicy. Wspominam go z wielką czcią. Podczas spotkania zrobił mi wielki wykład na temat historii najnowszej łemkowszczyzny, kultury, świadomości narodowej, języka, kultury i religii. Czułem się, jak po pysku bity, bo wydawało mi się, że znam nieźle polskie Karpaty. Byłem magistrem etnografii, pracownikiem muzeum, przewodnikiem beskidzkim, instruktorem przewodnictwa, a tu pan Sowa otworzył mi oczy na cały zakres zagadnień, bolesnych i dramatycznych tuż obok, o których nie miałem zielonego pojęcia. Przez cały okres studiów etnograficznych, ani razu nie słyszałem słowa: Łemko, Łemkowszczyzna. Myślałem, że po „Akcji Wisła” Łemków rozpędzono i ich nie ma.” - opowiadał Antoni Kroh.
     Pracował w zakopiańskim Muzeum Tatrzańskim i Muzeum w Nowym Sączu. Organizował również karpackie konkursy sztuki ludowej. Opublikował m. in.: studium etnograficzne - „Współczesna rzeźba ludowa Karpat Polskich”, książkę „Sklep potrzeb kulturalnych” dotyczącą kultury Podhala oraz zbiór esejów „O Szwejku i o nas” dotyczących relacji polsko – czeskich. Współpracował również z pismem „Polska Sztuka”.

Małgorzata Kareńska

Autor: Małgorzata Kareńska

Komentarze


Brak komentarzy - Badź pierwszy!!!
Dodaj komentarz
Główna kolumna
partnerzy:
hej.mielec.pl sacz.in videobeskidy wmediach.pl andre-g.nazwa.pl capital24 krynica