TYLKO W MTV24.TV : Toksyczne związki przyciągamy na magnes schematów, które nosimy w środku

TYLKO W MTV24.TV : Toksyczne związki przyciągamy na magnes schematów, które nosimy w środku


Toksyczne związki przyciągamy na magnes schematów, które nosimy w środku


Magdalena Walczak, autorka książki
" Labirynt - Alicja w Krainie Schematów "  o trudnych relacjach i nie tylko...


Skąd pomysł na napisanie książki? Moda, chęć zaistnienia w świecie mediów a może po prostu wewnętrzna potrzeba podzielenia się swoim doświadczeniem?

To wydarzyło się "samo". W 2017 roku, w czasie dużego kryzysu osobistego, ktoś znajomy powiedział mi, żebym założyła najlepszą sukienkę i przeszła ten Labirynt z gracją, żebym pokazała drogę do wyjścia. Posłuchałam (śmiech)! Napisałam duchowo-psychologiczny przewodnik po własnym wnętrzu, w którym odkrywa się to, co definiuje popularne dziś słowo "Self-love". Chciałabym bardzo i życzę mojej Alicji, aby tego typu książki mogły zaistnieć w mediach. Tekst nie był potrzebą podzielenia się doświadczeniem tylko wędrówką, przechodzeniem krok po kroku po podświadomości, pracą nad sobą, autoterapią. To było tylko i wyłącznie dla mnie. Robiłam jednak też rzecz następującą: wydarzenia, myśli, emocje i uczucia transformowałam w metaforę, a metafora nadaje tej opowieści uniwersalności i poetyckości. Treść pokazuje też, że patowe sytuacje po przeniesieniu na papier stają się tym przysłowiowym "dymkiem papierosa", czyli już czymś, co przepracowałam. Książką zaczęłam mój tekst nieśmiało nazywać po ponad roku. Zakończenie przyszło dopiero po pierwszym czytaniu całości.

Główna misja Twojej książki? Jakie przesłanie niesie kobietom, bo chyba do nich głównie adresujesz swój projekt?!

Tak, adresuję ją głównie do kobiet, chociaż kocham umysł mężczyzn. Inaczej komunikujemy i postrzegamy rzeczywistość, a to jest "książka - rozmowa" z kobietą i dla kobiety. Główna misja Alicji? Zatrzymanie się na... sobie. Znalezienie własnego klucza odpowiedzi do zadania matematycznego pt. "miłość od siebie do siebie". Ja nie rozumiem i nigdy nie rozumiałam wypowiedzi typu: "Kochaj siebie", "Będzie dobrze", "Wierz w siebie", bo, tak jak to zrobiła moja bohaterka, czasem trzeba odwiedzić pół przeszłości, żeby odkryć, dlaczego... nie jest dobrze i nigdy nie miało prawa być dobrze. Te hasła świetnie się sprzedają, ale nie wnoszą nic do realnego życia, a ja jestem realistką i zależało mi nie tylko na tym, żeby ładnie mówić o swojej rzeczywistości, ale przede wszystkim, żeby być szczęśliwa. I taka jest właśnie misja tej książki: żeby móc wyjść po drugiej stronie lustra, czasem trzeba przez wiele godzin patrzeć sobie w oczy. Mam nadzieję, że Alicja obudzi odwagę do tego, a zaraz potem... sprawczość (śmiech).

Co sprawiło Cię najwięcej trudności przy pisaniu swojej pierwszej książki?

Nie było wtedy trudności, ale ogromna ciężkość kryzysu, w którym się wówczas znajdowałam. Emocje, myśli, uczucia, które transformowałam. Bo pisać kocham najbardziej na świecie (śmiech)!

Napisanie książki to jedno, ale co dalej? Jak troszczysz się o jej PR, promocję i sprzedaż? Gdzie dystrybuujesz "
" Labirynt - Alicja w Krainie Schematów "

To bardzo złożony proces, bo największe agencje PRowe powiedziały nam, że promowanie takich książek graniczy z cudem. Znalazłam wyjątkową wydawczynię Papierowy Motyl Marika Krajniewska i powiedziałyśmy sobie, że zrobimy to same. Działamy krok po kroku, ale codziennie i konsekwentnie. Ja jestem bardzo uparta, więc nie odpuszczę rynkowi tak łatwo (śmiech). Opłaciło się, bo pierwszy nakład sprzedał się jeszcze przed premierą. Książka jest we wszystkich największych księgarniach internetowych, a lada dzień pojawi się w Empiku w formie papierowej oraz jako ebook. Planujemy również wydanie audiobooka. Mam także cudownych patronów medialnych, z którymi albo podejmowaliśmy już działania promocyjne albo dopiero będziemy. Za ogromne zaangażowanie dziękuję kobiecym portalom W Centrum, Kobiety przy Kawie oraz Less than Perfect. Ponadto w działaniach PR wspierała mnie przez pierwsze dwa miesiące Ilona Adamska.

Coraz więcej ludzi wchodzi w toksyczne relacje i tkwi w nich latami. Jak sądzisz, dlaczego?

Bardzo uogólnię moją wypowiedź, ale toksyczne relacje opierają się na schematach, wytworzonych w dzieciństwie, a przeniesionych do dorosłego życia. Mówiąc bardzo obrazowo i metaforycznie: są to tendencje o bardzo ostrych krawędziach, którymi wytapetowana jest nasza podświadomość. Nie znamy nic innego, więc wchodzimy w relacje i związki, które przeniosą nas w emocje, uczucia, stany nam znajome. To, że są dla nas krzywdzące, raniące i często wyniszczające, stanowi oddzielną kwestię. Dopóki nie wejdziemy w te stare wzorce i nie rozbroimy ich bądź nie rozpuścimy pracą nad sobą, nie będziemy w stanie wziąć pierwszej łyżki czegoś nowego, bo ona nam nawet nie zasmakuje. Ale zanim uświadomimy sobie, że jest coś takiego jak stary wzorzec, to musimy przyznać się sami przed sobą, że jesteśmy nieszczęśliwi i to wcale nie kwestia tego, że mamy pecha bądź farta w miłości. To okrutna iluzja. Toksyczne związki przyciągamy na magnes schematów, które nosimy w środku.

Istnieje skuteczna recepta na udany związek?

Nie! (śmiech). Żeby być w szczęśliwym związku, najpierw trzeba wiedzieć kim się jest i czego się potrzebuje do tego szczęścia. Wtedy należy zacząć to sobie dawać. Do upadłego (śmiech). Wtedy istnieje szansa na pojawienie się osoby, która będzie rezonować z nami, ale od której nie uzależnimy naszej radości bądź jej braku. Będziemy chcieli z nią być - chcieli, a nie musieli - to baza zdrowego związku. A udany związek? To komunikacja i uważność na siebie, poświęcenie sobie uwagi, chęć zaangażowania w świat drugiej osoby.

Będzie kolejna książka?

Będą... książki (śmiech)! Na początku roku pojawi się na rynku "Radosna książka" autorstwa Mariki Krajniewskiej. Mam wielką przyjemność brać udział w tym projekcie. Chcemy dać Polakom kolejny klucz: tym razem do tego, jak być radosnym (śmiech). My naprawdę nie znamy odpowiedzi na podstawowe pytania, ale mam na myśli... nasze własne odpowiedzi. Powtarzamy to, co mówią inni, co komunikuje społeczeństwo, co nakazują i zakazują systemy. Chodzi o to, co nosimy w środku, a to zawsze będzie unikatowe.

Rozmawiał ; Music Media Press dla MTV24.TV ( 2019 )
Autor: ik. tv

Komentarze


Brak komentarzy - Badź pierwszy!!!
Dodaj komentarz
Główna kolumna
partnerzy:
hej.mielec.pl sacz.in videobeskidy wmediach.pl andre-g.nazwa.pl capital24 krynica